Poseł KO: Niech rzuci kamieniem, kto nie próbował przyspieszyć sobie kolejki
Poseł Artur Łącki był w czwartek gościem Jacka Prusinowskiego na antenie Kanału Zero. Wśród tematów rozmowy były m.in. afera szpitalna Koalicji Obywatelskiej z Dawidem Kacprzykiem w roli głównej i propozycje byłego premiera, co można zrobić na początek, żeby rozpocząć naprawdę systemu ochrony zdrowia w Polsce.
Łącki: Służba zdrowia jest tak skonstruowana, że trzeba czekać swojej kolejki
W pewnym momencie, gdy dziennikarz przytoczył słowa Anny Żukowskiej, że przez to koalicja przegra wybory i Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, że sprawa jest nie do obrony, z ust polityka padły zdumiewające słowa.
– Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, który nie próbował przyspieszyć sobie kolejki do lekarza – wypalił Łącki.
– Mam rzucać? – zapytał od razu dziennikarz.
– Nie wiem – odpowiedział polityk.
– Nie próbowałem – stwierdził Prusinowski.
– Ta służba zdrowia w Polsce jest tak skonstruowana, że trzeba czekać swojej kolejki – powiedział poseł. – Procedury powinny być przestrzegane dla wszystkich i nie ma znaczenia, czy jest policjantem, żołnierzem, czy politykiem – dodał.
Łącki powiedział, że z politycznego punktu widzenia sprawę tę trzeba "rozwiązać jednym cięciem". Jego zdaniem w takich sytuacjach premier Donald Tusk "nie bierze jeńców". Przewiduje on, że szef rządu pozbędzie się w partii kolejnych osób z powodu wspominanej sprawy – jeśli potwierdzą się informacje o saloniku VIP.
Znamienne słowa o KPO
To nie pierwsza charakterystyczna wypowiedź posła Łąckiego. Przykładowo 13 sierpnia 2025 poseł Koalicji Obywatelskiej był gościem Krzysztofa Stanowskiego – także w Kanale Zero. Jednym z tematów rozmowy była unijna pożyczka na polski Krajowy Plan Odbudowy, którą Bruksela odblokowała dopiero po przejęciu władzy przez ekipę Donalda Tuska.
Choć politykom Koalicji Obywatelskiej nie wypadało głośno o tym mówić, Łącki przyznał wprost: "powiedzieli – owszem, damy, ale wygrajcie wybory".